Postanowiłyśmy z Anką przedłużyć sobie lato, więc wybieramy się w październiku do Tunezji. W biurze paszportowym tłum, ponieważ większość rodaków załatwia paszport na ostatnią chwilę. Na dworze upał, na korytarzu zaduch, ludzie ze zniecierpliwienia przestępują z nogi na nogę. Sytuacje podgrzewa informacja o przerwie śniadaniowej. To zaskakujące, ale w niektórych urzędach państwowych istnieje jeszcze coś [...]