Gwiazda „Śniadania u Tiffaniego”, uosobienie wdzięku i ponadczasowej elegancji, ideał piękna – Audrey Hepburn. Jej styl urzeka do dziś i niezaprzeczalnie jest symbolem przełomu lat 50-tych i 60-tych.
Lata 60-te znaczyły się mocno w historii mody. Projektanci zapoczątkowali erę niskiej talii, sukienki w kształcie litery A i oczywiście princeskę, modne były żakiety o linii pudełka, zapinane dwurzędowo. Popularnością ciszyły się peleryny, szerokie kołnierze, dekolty-łódki, spodnie o swobodnym kroju oraz krótkie trencze napinane na duże plastikowe guziki. W dodatkach pojawiły się apaszki i szerokie opaski na włosy. Jeżeli chodzi o makijaż to nieodzowna stała się gruba kreska na powiece. Dużo zadziało się w samym wzornictwie, modne stały się: kratki, grochy i groszki, liście oraz wzory pop-artowskie. Hitem tej dekady były się wzory geometryczne i geometryczne cięcia. Przedstawiam paniom, powiew lat 60-tych na współczesnym wybiegu PRADY. Poniżej sukienki z kolekcji butiku „Klasyka” oraz spódnica firmy „Dorsja” z Centrum Mody w Nadarzynie, przedstawiające geometryczne cięcia.








